Polowanie Jastrzębi
[01/07/2008 | Chicago Tribune]
Według Chicago Tribune menedżera Blackhawks
Dave`a Tallona czeka dziś pracowity dzień. Jastrzębie chcą podpisać kontrakty z najlepszymi dostępnym wolnymi graczami. Według gazety możliwe jest parafowanie umów z
Marianem Hossą i
Brianem Campbellem. Jest to jak najbardziej wykonalne, gdyż zespół z Chicago ma około 13 milionów dolarów wolnego miejsca pod czapką płac.
– Będziemy skupiać się na najlepszych graczach. Jeśli uda nam się zakontraktować odpowiednich hokeistów, staniemy się lepszym zespołem. – mówił w wywiadzie Tallon – Będziemy patrzeć daleko w przyszłość i podpisywać tylko tych graczy, którzy wydadzą nam się sensownym wzmocnieniem. Szukamy również napastnika na kilka najbliższych lat – dodał.
Jeśli nie uda się podpisać umowy z Campbellem, w grze pozostaną tacy defensorzy, jak
Michael Rozsival,
Mark Streit,
Wade Redden czy
Ron Hainsey. Rynek otwiera swoje podwoje dziś o 18.00 czasu środkowoeuropejskiego.
Sytuacja w Blackhawks bardzo przypomina niedawną sytuację Pittsburgh Penguins – mają niezwykle utalentowaną młodzież [Jonathan Toews, Patrick Kane], do tego zakontraktowaną na niskie kwoty. Z tej też przyczyny menedżer Dave Tallon mając do dyspozycji sporo gotówki może dziś nieźle „zaszaleć” na rynku wolnych graczy [UFA], szukając weteranów, niezbędnych do zbudowania silnej ekipy. Jest wielce prawdopodobne, że w ciągu 24 godzin przynajmniej jeden z wymienionych graczy założy uniform Blackhawks i będzie w nim występował w najbliższym sezonie.
Bartek Dolny
Ruutu chce zostać w PIT
[30/06/2008 | post-gazette.com]
Pittsburgh Post-Gazette donosi, że skrzydłowy
Jarkko Ruutu chciałby podpisać z Pittsburgh Penguins nową umowę, ale włodarze organizacji nie są zbyt skorzy do przedłużenia kontraktu.
32-latek z dniem 1 lipca stanie się wolnym strzelcem [
unrestricted free agent] i będzie mógł sobie szukać nowego pracodawcy. Fin jest jednym z dziesięciu graczy Pingwinów, którym wkrótce wygaśnie umowa.
Ruutu oznajmił, iż liczy na podpisanie długoterminowej umowy, ale nie weźmie tego do siebie jeżeli nie będzie mógł zakotwiczyć w Pensylwanii na kolejną kampanię. – To jest biznes tak samo dla nich, jak i dla mnie, więc nie można się na nikogo obrażać – oznajmił fiński hokeista.
Według gazety, Penguins nadal próbują namówić do pozostania w klubie obrońcę
Brooksa Orpika, który w czwartek odrzucił kolejną propozycję kontraktu.
Jarkko ma za sobą niezłą kampanię w National Hockey League, gdzie w 71 meczach uzbierał 16 punktów oraz odsiedział 138 minut na ławce kar. Fin pod koniec sezonu świetnie spisywał się w jednej linii z Jordanem Staalem i Tylerem Kennedy, ale wszystko wskazuje na to, że zmieni tego lata pracodawcę. Władze Pens z uporem maniaka pozbywają się kolejnych zawodników o znaczących walorach fizycznych. Odszedł już Ryan Malone, a kolejni w kolejce to Georges Laraque, Ruutu oraz Orpik. Czyżby menedżer Pingwinów chciał się rozejrzeć się za nowymi graczami do czwartej formacji na rynku wolnych strzelców? Czas pokaże...
Rafał Szlaga
Gdzie trafi Tucker?
[30/06/2008 | calgarysun.com, nypost.com]
Darcy Tucker co
dopiero rozstał się z Toronto Maple Leafs, a już pojawiają się chętni na jego usługi. Zainteresowani zawodnikiem mogą być m.in. Calgary Flames i New Jersey Devils.
Flames próbowali pozyskać Tuckera już wcześniej, ale za każdym razem spotykali się z odmową ze strony Leafs. Po tym jak klub z Calgary oddał do Montrealu
Alexa Tanguay'a i nie wiadomo czy podpisze umowę z
Kristianem Huseliusem, szuka lewoskrzydłowych. Płomienie mają jednak problemy ze zmieszczeniem się w górnej granicy
salary cap. Jak donosi Calgary Sun, menedżer
Darryl Sutter nie będzie mógł zaproponować więcej jak 1,5 miliona dolarów rocznie.
Lou Lamoriello wprawdzie milczy na temat transferów, jednak jak sugeruje gazeta New York Post, menedżer Devils może chcieć sprowadzić Tuckera. Przynajmniej do tego nakłaniał go będzie
Carlos Sosa. To agent Tuckera, a także
Bryce'a Salvadora, z którym Lamoriello obecnie prowadzi rozmowy w sprawie nowego kontraktu.
Tucker to na pewno dobra opcja, szczególnie dla zespołów które borykają się z problemami finansowymi. Tak jest w przypadku Flames, którzy mają problemy z zatrzymaniem Kristiana Huseliusa. Wprawdzie obniżył loty, w porównaniu do dwóch poprzednich sezonów, ale trzeba jednak wziąć pod uwagę, że mogło to być spowodowane słabszą formą całej drużyny Maple Leafs. Zadziorny napastnik nie zapomniał jak się gra i na pewno będzie chciał to udowodnić.
Dominik Jelonek
Joseph w Toronto?
[30/06/2008 | thestar.com]
Curtis Joseph ponownie w Toronto Maple Leafs? Bramkarz, który jutro stanie się "wolnym zawodnikiem" [UFA], jest ponoć w orbicie zainteresowań menedżera
Cliffa Fletchera. W poprzednim sezonie popularny "CuJo" rozegrał dziewięć spotkań dla Calgary Flames, w których bronił ze skutecznością 90,6% i wpuszczał średnio 2,55 bramki na mecz [GAA].
Joseph występował w barwach Liści w latach 1998-2002 i dwukrotnie doszedł z Maple Leafs do Finału Konferencji. Podczas czterech lat spędzonych w Toronto, 41-latek osiągnął bardzo dobry bilans w sezonie regularnym [133-88-27] i w playoff [32-28]. Według gazety Toronto Star, opcja gry w Klonowych Liściach bardzo odpowiada zawodnikowi także z tego względu, że jego dom znajduje się niedaleko Toronto.
Przypomnijmy, że Maple Leafs szukają zmiennika dla
Vesy Toskali. Wcześniej klub z Kanady
wykupił kontrakt Andrew Raycrofta i ogłosił, że nie przedstawi nowej propozycji dla
Scotta Clemmensena. Zdaniem Toronto Star, menedżer Cliff Fletcher przygląda się również innym zawodnikom, wśród których są m.in.
Ty Conklin i
Wade Dubielewicz, choć ten ostatni
podpisał już dwuletnią umowę z Ak Bars Kazań [Rosja].
Wydaje się, że doświadczony Joseph byłby dobrą alternatywą dla Toskali. Fin odczuwał w zeszłym sezonie bardzo duże zmęczenie i nie mógł liczyć na zastępstwo. „CuJo” udowodnił w minionej kampanii, że potrafi odnaleźć się w każdej sytuacji, nawet gdy musi zacząć bronić z marszu, w czasie trwania sezonu zasadniczego. Przyjście Josepha do Toronto zapewne pozytywnie wpłynęłoby na Toskalę, nie tylko ze względu konkurencji w bramce. Pierwszy bramkarz Leafs mógłby czerpać bardzo dużo z warsztatu bardziej doświadczonego kolegi.
Dominik Jelonek
Hordichuk nie podpisze
[28/06/2008 | raleigh news & observer]
Pozyskany niedawno przez Carolina Hurricanes napastnik
Darcy Hordichuk nie zamierza podpisać kontraktu z klubem z Raleigh. Obie strony negocjacji mają odmienne zdanie w kwestii finansowej.
Menedżer Hurricanes,
Jim Rutherford, uzyskał w minionym tygodniu prawa do negocjacji z Hordichukiem, posyłając do Nashville Predators wybór w piątej rundzie draftu w 2009 roku. Transakcja została jednak skonstruowana w taki sposób, iż w wypadku gdy porozumienie z zawodnikiem w sprawie kontraktu nie zostanie osiągnięte przed 1 lipca, Predators oddadzą Hurricanes wybór w piątej rundzie draftu w 2010 roku.
Taki rozwój sytuacji nie powinien dziwić. Jak przyznał menedżer Drapieżców David Poile, Predators wcale nie zamierzali początkowo rozstawać się z Hordichukiem - podjęli jednak taką decyzję z powodu rozbieżności w kwestii finansowej. 27-letni hokeista w minionym sezonie zarobił 517 tys. USD, natomiast na kolejną kampanię próbował wynegocjować podwyżkę, sięgającą według niektórych źródeł do 700 tys. USD. Wszystko wskazuje więc na to, iż poczeka do 1 lipca i wybierze najkorzystniejszą pod względem zarobkowym ofertę.
Paweł Jachowski
Zmiany w Anaheim?
[28/06/2008 | orange county register]
Czekając na decyzję
Teemu Selanne o powrocie na lód, działacze Anaheim Ducks mogą mieć spory problem ze zmieszczeniem się w limicie płac na przyszły sezon. Mając aktualnie podpisane kontrakty na łączną sumę 52 milionów dolarów, z pewnością będą musieli podjąć jakieś działania, chcąc zatrzymać u siebie młodą gwiazdę
Corey'a Perry`ego.
Według Orange County Register, Kaczory chcą podpisać z nim długoterminową umowę, a zarobki zawodnika mają sięgnąć 5 mln USD za sezon. 23-letni napastnik może budzić spore zainteresowanie pozostałych zespołów, jednak sam hokeista dobrze czuje się w Kalifornii i ma nadzieję na pozostanie w zespole.
W lecie zespoły mogą przekroczyć poziom czapki płac o 10 proc. [w tym sezonie do 62,37 mln dolarów], jednak jej poziom musi być zgodny z ustalonym limitem [56,7 mln USD] na początku kolejnych rozgrywek. W przypadku Ducks prawdopodobnie będzie to oznaczać wymiany z udziałem
Mathieu Schneidera,
Todda Marchanta, czy też wykupienie kontraktu umieszczonego wczoraj na tzw. "liście odrzutków"
Todda Bertuzzi.
Włodarze Anaheim zrobili już pierwszy krok. Wczorajsze umieszczenie Bertuzzi na waivers list to początek procesu wykupienia jego kontraktu. Mimo to, ilość oszczędzonych pieniędzy może się okazać niewystarczająca, aby zmieścić pod czapką płac kontrakt Perry`ego [szczególnie, gdy Selanne zdecyduje się grę]. Nie wiadomo także, jakiej kwoty będą żądać zawodnicy. Menedżer Brian Burke dał jednak jasno do zrozumienia, że klub będzie dążył do zapewnienia sobie usług Perry`ego na dłużej.
Łukasz Tkocz